Nagrodą w kategorii „Stoisko z Klasą” uhonorowany został na V Off-Road Show Poland 2016 zespół Mercedes-Benz Warszawa Off-Road Team, który na największych branżowych targach w Polsce  zaprezentował pełną gamę terenowych Mercedesów. Gwiazdami jego stoiska były dwa „Kwadraty” - oryginalny Mercedes 4x4² oraz dorównujący mu wzrostem „Max”, czyli reprezentujący barwy teamu Mercedes G500 wyposażony w zwolnice.

Odbywający się co roku w Warszawie Off-Road Show Poland symbolicznie kończy terenowy sezon w Polsce, gromadząc na targach wielobarwny tłum off-roaderów: rajdowców, podróżników, konstruktorów i zwykłych miłośników jazdy po bezdrożach. Dwudniowe spotkanie w stolicy to okazja, by zobaczyć na własne oczy pojazdy w przeróżnych wersjach i konfiguracjach: od maleńkich buggy skonstruowanych w przydomowych warsztatach po ogromne ciężarówki, w których można spędzić nawet całe wakacje z rodziną. W tak zacnym gronie nie mogło zabraknąć bardzo mocnej i zarazem różnorodnej reprezentacji terenowych Mercedesów.

Mercedes 4x4² to jeden z najlepiej wyposażonych samochodów terenowych na świecie występujących w seryjnej produkcji. Nic więc dziwnego, że budził ogromne zainteresowanie zwiedzających stoisko Mercedes-Benz Warszawa Off-Road Team, podobnie jak parkujący obok „Max”. Dwie wyróżniające się atletyczną budową Gelendy kradły show innemu wyjątkowemu Mercedesowi – Klasie G w sportowej wersji AMG. Na wystawie nie mogło oczywiście zabraknąć najnowszego modelu GLC Coupé, który niedawno miał swoją premierę, oraz luksusowego GLE. Klienci mogli również z bliska obejrzeć wyprawowe wersje Gelend (dwóch przedstawicieli słynnych już „Trojaczków”), a także terenowego Sprintera przebudowanego przez austriacką firmę tuningową Oberaigner.

- Na Off-road Show Poland nasze Mercedesy są obecne niemal co roku – mówi Mariusz Bereda, który na wystawie komenderował ekipą Mercedes-Benz Warszawa Off-Road Team. – Tym razem planowaliśmy pokazać nasze „Trojaczki” oraz „Maxa”, ale nieoczekiwanie grono naszych samochodów bardzo się poszerzyło. Sporo osób pytało nas o nowy model GLC Coupé, który budził powszechne zaskoczenie przystępnością swej ceny. Nasze stoisko powstało dzięki wspólnemu wysiłkowi członków naszego teamu, których – co bardzo mnie cieszy – nie trzeba było namawiać do pomocy.

Bardzo ciekawe egzemplarze Mercedesów prezentowali również inni wystawcy obecni na targach. Po sąsiedzku na stanowisku G Klubu prym wiodły dwie wyprawowe Gelendy wyposażone w niezależne moduły kempingowe, którymi śmiało można byłoby wyruszyć w podróż dookoła świata. Firma tuningowa Rayo pochwaliła się nowym G Proffesional, wyekwipowanym m.in. w skrzynie ładunkowe i namiot dachowy. W aucie wygospodarowano nawet miejsce na... barek z kuflem i kieliszkami, który (na wszelki wypadek) może być obsługiwany wyłącznie w trakcie postoju. Najstarszym z grona wystawianych Mercedesów był leciwy już model Sprintera - niegdyś „bazarkowego warzywniaka”, a dziś - po przebudowie i wyposażeniu go m.in. w terenowe opony i wyciągarkę - dzielnego podróżnika. Nieopodal niego przed halą wystawową zaparkowano również wyjątkowego „pracusia”, czyli Klasę G z wywrotką, która niebawem ma podobno przeistoczyć się w auto wyprawowe.